Jak napisać profesjonalne CV w 2026 roku?
Curriculum vitae, czyli po łacinie „bieg życia", to dokument, który decyduje o pierwszym wrażeniu rekrutera na Twój temat. W 2026 roku rynek pracy w Polsce jest niezwykle konkurencyjny – średnio na jedno ogłoszenie o pracę odpowiada od 40 do nawet 200 kandydatów, w zależności od branży. To oznacza, że Twoje CV musi wyróżniać się zarówno pod kątem treści, jak i formy. Rekruter poświęca na pierwszy przegląd dokumentu średnio od 6 do 8 sekund – w tym czasie musi znaleźć powód, żeby zatrzymać się na Twoim CV dłużej.
Najważniejszą zasadą obowiązującą w 2026 roku jest odwrócona chronologia (ang. reverse chronological order). Oznacza to, że najnowsze doświadczenie zawodowe i wykształcenie umieszczamy na samej górze, a starsze pozycje poniżej. Rekruterzy przyzwyczajeni są do tego układu i podświadomie szukają najnowszych informacji na początku dokumentu. Jeśli zastosujesz inny układ – na przykład chronologiczny od najstarszego – ryzykujesz, że rekruter nie znajdzie od razu tego, czego szuka, i odłoży Twoje CV na bok.
Optymalna długość CV to jedna strona, a maksymalnie dwie strony A4. Wyjątkiem jest sytuacja, w której masz ponad 15 lat doświadczenia w branży lub aplikujesz na stanowisko akademickie lub naukowe, gdzie rozbudowane CV jest normą. Dla zdecydowanej większości kandydatów – od absolwentów po specjalistów ze średnim stażem – jedna strona jest ideałem. Pamiętaj: CV to nie autobiografia, lecz dokument marketingowy, którego celem jest zdobycie zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną.
Struktura nowoczesnego CV w 2026 roku powinna wyglądać następująco: dane kontaktowe na samej górze, podsumowanie zawodowe (nie „cel zawodowy" – to przestarzała forma!), doświadczenie zawodowe, wykształcenie, umiejętności twarde i miękkie, języki obce, a na dole klauzula RODO. Podsumowanie zawodowe to krótki, 2–4-zdaniowy akapit, w którym przedstawiasz siebie jako profesjonalistę: ile masz lat doświadczenia, w jakiej branży, jakie masz kluczowe osiągnięcia liczbowe i jakiego stanowiska szukasz. To sekcja, która zastąpiła przestarzały „cel zawodowy" typu „Chcę rozwijać się w dynamicznym zespole" – takie sformułowania nie mówią rekruterowi nic konkretnego.
Kluczowym trendem w 2026 roku jest kwantyfikacja osiągnięć. Zamiast pisać „Odpowiadałem za obsługę klientów", napisz: „Obsłużyłem średnio 50 klientów dziennie, utrzymując wskaźnik satysfakcji na poziomie 4,8/5 w badaniach CSAT". Zamiast „Zarządzałem zespołem" – „Kierowałem zespołem 8 osób, co pozwoliło skrócić czas realizacji projektów o 22%". Liczby przyciągają wzrok i są wiarygodne. Rekruter widzi konkretne efekty Twojej pracy, a nie ogólnikowe hasła.
Warto też zwrócić uwagę na dobór słów kluczowych. Wiele firm korzysta z systemów ATS (Applicant Tracking System), które automatycznie skanują CV pod kątem fraz z ogłoszenia o pracę. Dlatego przeczytaj uważnie opis stanowiska i upewnij się, że kluczowe terminy z ogłoszenia – np. „zarządzanie projektami", „Scrum", „SAP", „analiza danych" – znajdują się w Twoim CV. Ale uwaga – nie kopiuj całych fragmentów ogłoszenia, bo to wygląda nienaturalnie i część systemów ATS potrafi to wykryć.
Formatowanie dokumentu ma ogromne znaczenie. Używaj czytelnych czcionek (np. Calibri, Arial, Lato, Inter) o rozmiarze 10–12 pt. Stosuj konsekwentne nagłówki, punktory (bullet points) zamiast ciągłego tekstu oraz odpowiednie marginesy (2–2,5 cm z każdej strony). Unikaj grafik, tabel i kolumn, jeśli wysyłasz CV przez systemy rekrutacyjne – ATS może mieć problem z ich odczytaniem. Natomiast jeśli wysyłasz CV bezpośrednio do rekrutera e-mailem, możesz pozwolić sobie na bardziej kreatywny layout – nasz generator oferuje szablony zoptymalizowane pod oba scenariusze.
Na koniec pamiętaj o personalizacji. Jedno CV nie pasuje do wszystkich ofert. Przed każdą aplikacją przejrzyj treść swojego CV i dostosuj podsumowanie zawodowe, kolejność umiejętności oraz opisy obowiązków tak, aby odpowiadały wymaganiom z ogłoszenia. To dodatkowe 15–20 minut pracy, ale drastycznie zwiększa szansę na zaproszenie na rozmowę.
Czego NIGDY nie wpisywać w życiorysie?
Polskie prawo pracy jasno reguluje, jakich informacji pracodawca może żądać od kandydata. Zgodnie z art. 22¹ Kodeksu pracy, CV powinno zawierać wyłącznie: imię i nazwisko, datę urodzenia (tylko jeśli jest wymagana, np. przy sprawdzaniu pełnoletności), dane kontaktowe, wykształcenie, kwalifikacje zawodowe i przebieg dotychczasowego zatrudnienia. Wszystko poza tym jest dobrowolne i w wielu przypadkach nie powinno się w CV znaleźć.
Stan cywilny i rodzinny – informacja o tym, czy jesteś w związku małżeńskim, czy masz dzieci, nie ma żadnego związku z Twoimi kompetencjami zawodowymi. Co więcej, ujawnienie tych danych otwiera drzwi do (nawet nieświadomej) dyskryminacji. Pracodawca nie ma prawa pytać o plany rodzicielskie, a tym bardziej odrzucać kandydatury na tej podstawie.
Dokładny adres zamieszkania – w 2026 roku podawanie ulicy i numeru domu jest nie tylko zbędne, ale wręcz ryzykowne z perspektywy bezpieczeństwa danych. Wystarczy wpisać miasto i województwo – np. „Kraków, małopolskie". Rekruter chce wiedzieć, czy jesteś w stanie dojeżdżać do biura lub czy pracujesz zdalnie, a nie znać Twój dokładny adres.
Numer PESEL – absolutnie nie wolno go umieszczać w CV. PESEL to numer, który pozwala na identyfikację osoby, zaciągnięcie zobowiązań finansowych lub kradzież tożsamości. Pracodawca może go żądać dopiero po podpisaniu umowy.
Średnia ocen ze studiów – chyba że jesteś świeżym absolwentem z wynikiem powyżej 4,5 i aplikujesz na stanowisko, gdzie prestiż uczelni ma znaczenie (np. konsulting, finanse). W większości przypadków rekruterzy nie zwracają na to uwagi – liczy się doświadczenie praktyczne, staże i projekty.
Przekonania polityczne, religijne i światopoglądowe – to informacje, które nie mają żadnego związku z kwalifikacjami zawodowymi. Ujawnianie ich może prowadzić do nieświadomych uprzedzeń w procesie rekrutacji. W Polsce obowiązuje ustawa o równym traktowaniu w zatrudnieniu (implementacja dyrektyw UE), która zabrania dyskryminacji ze względu na te cechy.
Hobby niezwiązane z pracą – jeśli Twoje zainteresowania nie wnoszą nic do Twojej kandydatury, lepiej je pominąć. „Lubię czytać książki i oglądać seriale" nie mówi rekruterowi nic wartościowego. Natomiast „Prowadzę bloga o analityce danych z 5 000 czytelników miesięcznie" – to już wartość dodana. Zasada jest prosta: hobby wpisujemy tylko wtedy, gdy wzmacnia naszą kandydaturę.
Powody odejścia z poprzednich firm – to temat na rozmowę kwalifikacyjną, nie na CV. Wpisanie „Odszedłem z powodu konfliktu z przełożonym" lub „Firma nie dawała możliwości rozwoju" wygląda nieprofesjonalnie i od razu stawia Cię w defensywnej pozycji.
Oczekiwania finansowe – chyba że ogłoszenie wprost prosi o ich podanie. Wpisanie kwoty w CV ogranicza Twoje pole do negocjacji i może dyskwalifikować Cię z procesu, jeśli Twoje oczekiwania odbiegają od budżetu firmy. Temat wynagrodzenia poruszaj dopiero na rozmowie.
Jak dopasować CV pod systemy ATS?
ATS, czyli Applicant Tracking System, to oprogramowanie używane przez ponad 75% średnich i dużych firm w Polsce do zarządzania procesami rekrutacyjnymi. Systemy takie jak eRecruiter, Traffit, Workday, SAP SuccessFactors czy Greenhouse automatycznie parsują (rozbierają na części) przesłane dokumenty, wyciągają z nich dane kontaktowe, doświadczenie, wykształcenie i umiejętności, a następnie porównują je z wymaganiami z ogłoszenia. Wynik? Kandydaci z najwyższym „score" trafiają na listę do ręcznego przeglądu przez rekrutera.
Kluczową kwestią jest format pliku. Najlepszym formatem dla ATS jest PDF z warstwą tekstową (tzw. vector text PDF), czyli dokładnie taki, jaki generuje nasz kreator. W takim pliku tekst jest „prawdziwy" – można go zaznaczyć, skopiować i przeszukać. Natomiast CV zapisane jako skan (obraz) lub eksportowane z programów graficznych jako rastry są dla ATS nieczytelne – system widzi tylko pikselowy obraz, a nie tekst. Dlatego nigdy nie skanuj wydrukowanego CV – zawsze generuj PDF cyfrowo.
Słowa kluczowe to serce ATS. System porównuje Twoje CV z opisem stanowiska i szuka wspólnych terminów. Jeśli w ogłoszeniu jest „zarządzanie relacjami z klientami (CRM)", a Ty napisałeś tylko „kontakt z klientami", ATS może nie powiązać tych fraz. Dlatego używaj dokładnych sformułowań z ogłoszenia. Przejrzyj ogłoszenie i wypisz 10–15 kluczowych terminów, a następnie naturalnie wpleć je w treść CV – w podsumowaniu, opisach stanowisk i sekcji umiejętności.
Struktura nagłówków jest równie ważna. ATS szuka standardowych nagłówków sekcji: „Doświadczenie zawodowe", „Wykształcenie", „Umiejętności", „Języki". Jeśli użyjesz kreatywnych tytułów typu „Moja droga zawodowa" czy „Supermoc", system może nie rozpoznać, do jakiej kategorii należy dana sekcja, i pominąć jej zawartość. Nasz generator stosuje standardowe, ATS-friendly nagłówki.
Unikaj tabel, kolumn i ramek w CV wysyłanym przez ATS. Wiele systemów czyta tekst liniowo, od lewej do prawej, z góry na dół. Wielokolumnowe layouty mogą sprawić, że treść z lewej kolumny i prawej kolumny zostanie „zmiksowana" w jedną niespójną masę tekstu. Nasz szablon „Klasyczny" jest jednokolumonowy i w pełni bezpieczny pod kątem ATS. Szablony „Nowoczesny" i „Minimalistyczny" również zostały przetestowane pod kątem parserek ATS.
Ważna jest też nazewnictwo pliku. Zamiast wysyłać plik o nazwie „CV.pdf" czy „dokument(3).pdf", nazwij go np. „CV_Jan_Kowalski_Marketing_Manager.pdf". To nie wpływa na sam parsing, ale rekruterzy cenią porządek, a dobre nazewnictwo ułatwia im organizację dokumentów. Wiele firm otrzymuje setki CV dziennie – czytelna nazwa pliku to drobny, ale ważny szczegół.
Ostatnia rada: przetestuj swoje CV. Otwórz wygenerowany PDF, zaznacz cały tekst (Ctrl+A) i skopiuj go do notatnika. Jeśli tekst jest czytelny i logiczny – Twoje CV jest gotowe na ATS. Jeśli widzisz bełkot, znaki specjalne lub brak tekstu – coś jest nie tak z warstwą tekstową dokumentu. CV wygenerowane naszym narzędziem zawsze przechodzi ten test bezbłędnie.
Zdjęcie w CV – dodawać czy nie?
To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby tworzące CV w Polsce, i odpowiedź zależy przede wszystkim od kraju, w którym aplikujesz. W Polsce dodanie profesjonalnego zdjęcia do CV jest powszechnie przyjętą praktyką i wręcz oczekiwaną przez wielu rekruterów. Badania przeprowadzone przez polskie portale pracy pokazują, że CV ze zdjęciem jest otwierane o 30–40% częściej niż CV bez zdjęcia. To nie jest wymóg prawny, ale kulturowa norma rynku pracy.
Sytuacja wygląda zupełnie inaczej w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W tych krajach dodawanie zdjęcia do CV jest nie tylko niezalecane, ale wręcz może dyskwalifikować Twoją kandydaturę. Powodem jest surowe prawo antydyskryminacyjne – pracodawcy nie chcą być narażeni na zarzuty, że decyzja o zatrudnieniu była podyktowana wyglądem, rasą, wiekiem czy płcią kandydata. Jeśli aplikujesz do firmy z siedzibą w UK lub USA, nawet pracując z Polski, zdjęcia lepiej nie dołączać.
Jeśli decydujesz się na dodanie zdjęcia (a w Polsce zazwyczaj powinieneś), zadbaj o to, by było profesjonalne. Idealne zdjęcie do CV to portret od ramion w górę, z naturalnym uśmiechem, na jednolitym tle (jasnym lub neutralnym). Ubierz się tak, jak ubrałbyś się na rozmowę kwalifikacyjną w danej firmie – dla korporacji to koszula lub żakiet, dla startupu może wystarczyć czysty t-shirt. Absolutnie unikaj zdjęć z wakacji, imprez, selfie, zdjęć z dokumentów tożsamości (paszportowych) czy zdjęć, na których widać inne osoby. Format zdjęcia powinien być proporcjonalny – najlepiej 3,5 × 4,5 cm lub zbliżony stosunek boków.
Nasz generator pozwala na opcjonalne dodanie zdjęcia – jest ono umieszczane w odpowiednim miejscu w szablonie i automatycznie skalowane. Jeśli nie dodasz zdjęcia, CV wygląda równie profesjonalnie – layout automatycznie się dostosowuje.
Jak napisać skuteczny list motywacyjny?
List motywacyjny (cover letter) to Twoja szansa na opowiedzenie historii, której CV nie pomieści. Podczas gdy CV jest dokumentem punktowym, schematycznym i opartym na faktach, list motywacyjny pozwala na bardziej osobisty ton, wyjaśnienie motywacji i bezpośrednie zwrócenie się do pracodawcy. Niestety, wielu kandydatów traktuje go po macoszemu – kopiuje ten sam ogólnikowy tekst do każdej aplikacji. To poważny błąd, bo rekruterzy natychmiast rozpoznają „masówkę".
Skuteczny list motywacyjny opiera się na strukturze trzech akapitów:
Akapit 1 – Wprowadzenie i hak uwagi. Zacznij od konkretnej informacji: na jakie stanowisko aplikujesz, skąd dowiedziałeś się o ofercie i dlaczego właśnie ta firma Cię zainteresowała. Unikaj banalnych otwarć w stylu „Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem Państwa ogłoszenie". Zamiast tego napisz np.: „Jako specjalista ds. digital marketingu z 5-letnim doświadczeniem w branży e-commerce, z entuzjazmem odkryłem ogłoszenie o pracę w firmie [nazwa], której kampanie na Instagramie od miesięcy uważam za wzorcowe". To pokazuje, że znasz firmę i masz powód, by chcieć w niej pracować.
Akapit 2 – Twoja wartość dla firmy. To najważniejsza część listu. Opisz 2–3 konkretne osiągnięcia, które pokazują, że jesteś idealnym kandydatem. Odwołuj się do wymagań z ogłoszenia. Jeśli firma szuka osoby z doświadczeniem w zarządzaniu kampaniami Google Ads, napisz: „W firmie [poprzedni pracodawca] prowadziłem kampanie Google Ads z budżetem 50 000 zł miesięcznie, osiągając ROAS na poziomie 4,2 przy średniej branżowej 2,8". Konkretne liczby budują wiarygodność.
Akapit 3 – Zakończenie i wezwanie do działania. Podsumuj swoją motywację, wyraź gotowość do rozmowy i podaj preferowany sposób kontaktu. Napisz np.: „Chętnie opowiem więcej o moim doświadczeniu podczas osobistej rozmowy. Jestem dostępny pod numerem [telefon] oraz adresem [e-mail]. Z góry dziękuję za poświęcony czas i z niecierpliwością czekam na Państwa odpowiedź".
Najczęstsze błędy w listach motywacyjnych:
- Kopiowanie CV w formie prozy – list nie powinien powtarzać tego, co jest w CV, lecz rozwijać i kontekstualizować wybrane punkty.
- Zbyt długi tekst – idealny list to 250–400 słów (jedna strona A4). Rekruterzy nie czytają dłuższych listów.
- Brak personalizacji – pisanie „Szanowni Państwo" zamiast imienia i nazwiska konkretnej osoby (można je znaleźć na LinkedIn lub stronie firmowej).
- Ton roszczeniowy – skupianie się na tym, co firma da Tobie („Chcę się rozwijać", „Szukam szansy"), zamiast na tym, co Ty możesz dać firmie.
- Literówki i błędy językowe – jeden błąd ortograficzny może przekreślić nawet najlepszą kandydaturę. Zawsze poproś kogoś o korektę.
Pamiętaj też, że nie każda oferta wymaga listu motywacyjnego. Jeśli ogłoszenie go nie wymaga, a system rekrutacyjny nie ma pola na jego załączenie – nie trać czasu na jego pisanie. Natomiast jeśli masz taką możliwość, dobrze napisany list może być Twoim asem w rękawie, szczególnie gdy konkurujesz z kandydatami o podobnym doświadczeniu.
Najczęstsze błędy w CV – 10 przykładów
Nawet najlepiej wykwalifikowany kandydat może stracić szansę na wymarzoną pracę przez drobne błędy w CV. Oto 10 najczęstszych pomyłek, które obserwujemy u osób korzystających z naszego generatora, wraz z konkretnymi rozwiązaniami:
1. Literówki i błędy gramatyczne. To absolutny klasyk i jednocześnie najpoważniejszy błąd. Badania pokazują, że 77% rekruterów odrzuca CV z błędami ortograficznymi. Przed wysłaniem dokumentu przeczytaj go na głos, użyj korekty w edytorze tekstu i poproś znajomego o przegląd. Szczególnie często mylone słowa to: „proszę" vs „prosze", „w nawiązaniu" vs „w nawiążaniu", „odpowiedzialny" vs „odpowedzialny".
2. Brak dostosowania CV do oferty. Wysyłanie tego samego CV na każde stanowisko to jak strzelanie na oślep. Każda oferta ma unikalne wymagania i Twoje CV powinno je odzwierciedlać. Dostosuj podsumowanie zawodowe, kolejność umiejętności i opisy obowiązków. To 15 minut pracy, które mogą zdecydować o zaproszeniu na rozmowę.
3. Zbyt ogólne opisy obowiązków. „Obsługa klienta", „praca w zespole", „realizacja zadań" – to zwroty, które nie mówią nic. Zamień je na konkretne osiągnięcia: „Obsługa średnio 60 klientów dziennie z 98% wskaźnikiem rozwiązania sprawy przy pierwszym kontakcie". Używaj czasowników akcji: zarządzałem, wdrożyłem, zoptymalizowałem, zwiększyłem, zmniejszyłem, wynegocjowałem.
4. Nieprofesjonalny adres e-mail. „kociak.sexy92@wp.pl" czy „janusze.impreza@gmail.com" natychmiast dyskwalifikują Twoje CV. Stwórz prosty, profesjonalny adres w formacie: imie.nazwisko@gmail.com. To zajmuje 2 minuty, a robi ogromną różnicę.
5. Brak podsumowania zawodowego. Wielu kandydatów pomija tę sekcję, zaczynając CV od razu od doświadczenia. To stracona szansa – podsumowanie to Twoja „reklama" w 3–4 zdaniach. Rekruter czytający CV po raz pierwszy potrzebuje szybkiego kontekstu: Kim jesteś? Ile masz doświadczenia? Co potrafisz? Podsumowanie zawodowe daje mu to w kilka sekund.
6. Luki w zatrudnieniu bez wyjaśnienia. Przerwy w karierze zdarzają się – urlop macierzyński, podróże, nauka, problemy zdrowotne. Ale pusta dziura w CV budzi podejrzenia. Nie musisz tłumaczyć się szczegółowo w dokumencie, ale dodaj krótką wzmiankę, np. „01.2023 – 06.2023: Przerwa na rozwój osobisty i kursy online (certyfikat Google Analytics 4)". To zamienia lukę w atut.
7. Zbyt długie CV. Jeśli masz mniej niż 10 lat doświadczenia, Twoje CV nie powinno przekraczać jednej strony. Rekruterzy cenią zwięzłość. Wytnij stanowiska sprzed ponad 10 lat (chyba że są bezpośrednio powiązane z ofertą), skróć opisy obowiązków do 3–5 punktów na stanowisko i usuń zbędne informacje (patrz sekcja „Czego NIGDY nie wpisywać").
8. Brak informacji o umiejętnościach technicznych. W 2026 roku prawie każde stanowisko wymaga jakichś kompetencji cyfrowych. Nawet jeśli nie pracujesz w IT, wymień narzędzia, z których korzystasz: pakiet Microsoft Office (z poziomem zaawansowania), Google Workspace, SAP, CRM (np. Salesforce, HubSpot), narzędzia do zarządzania projektami (Jira, Asana, Trello). Rekruterzy szukają tych fraz.
9. Nieczytelne formatowanie. Zbyt małe czcionki (poniżej 9 pt), brak marginesów, różne style nagłówków, kolorowe tło, ozdobne ramki – to wszystko utrudnia czytanie i drukowanie CV. Używaj jednej czcionki (dwóch, jeśli chcesz wyróżnić nagłówki), jasnego tła i wystarczającej ilości białej przestrzeni. Nasz generator zapewnia czytelne, profesjonalne formatowanie we wszystkich trzech szablonach.
10. Brak klauzuli RODO. W Polsce jest to wymóg formalny – bez klauzuli o przetwarzaniu danych osobowych pracodawca nie może legalnie przetwarzać Twojego CV. Wiele firm automatycznie odrzuca dokumenty bez tej klauzuli, nie chcąc narażać się na kary od UODO. Nasz generator dołącza aktualną klauzulę automatycznie – wystarczy zostawić checkbox zaznaczony.
Klauzula RODO w CV – co wpisać w 2026 roku?
Od 25 maja 2018 roku, kiedy w Polsce (i całej Unii Europejskiej) zaczęło obowiązywać Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych (RODO, ang. GDPR), klauzula o przetwarzaniu danych osobowych jest niezbędnym elementem każdego CV wysyłanego do polskiego pracodawcy. Bez niej pracodawca formalnie nie ma podstawy prawnej do przetwarzania Twoich danych osobowych, co w praktyce oznacza, że Twoje CV powinno zostać usunięte bez czytania.
Aktualna, poprawna klauzula RODO na rok 2026 brzmi:
„Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych na potrzeby obecnego procesu rekrutacji, zgodnie z art. 6 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO)."
Jeśli chcesz, aby Twoje CV było brane pod uwagę także w przyszłych rekrutacjach tej samej firmy, dodaj rozszerzenie: „…na potrzeby obecnego oraz przyszłych procesów rekrutacji". Bez tego rozszerzenia firma może legalnie przetwarzać Twoje dane tylko na potrzeby bieżącej rekrutacji i powinna je usunąć po jej zakończeniu.
Warto też personalizować klauzulę, wpisując nazwę firmy, do której aplikujesz. Zamiast ogólnego „pracodawcy" napisz np.: „…prowadzonego przez firmę ABC Sp. z o.o.". To pokazuje rekruterowi, że Twoje CV zostało przygotowane specjalnie dla tej firmy, a nie jest masowo rozsyłane.
Zwróć uwagę na to, że stara klauzula sprzed RODO – „Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach rekrutacji zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych" – jest nieaktualna od 2018 roku. Ustawa z 1997 roku została zastąpiona przez RODO i ustawę z 10 maja 2018 r. Używanie starej klauzuli nie jest błędem formalnym (pracodawca nadal może przetwarzać dane), ale pokazuje, że kandydat nie jest na bieżąco z przepisami – co w niektórych branżach (prawo, HR, finanse) może być postrzegane negatywnie.
Co się dzieje, jeśli nie dołączysz klauzuli? Zgodnie z wytycznymi Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), pracodawca powinien Cię poprosić o uzupełnienie zgody lub usunąć Twoje dane. W praktyce wiele firm po prostu odrzuca takie CV bez kontaktu – nie chcą brać na siebie ryzyka prawnego. Nasz generator automatycznie dołącza aktualną klauzulę RODO do każdego CV, ale możesz ją edytować – np. wpisać nazwę firmy lub rozszerzyć o zgodę na przyszłe rekrutacje. Możesz też odznaczyć checkbox, jeśli z jakiegoś powodu nie chcesz jej dołączać – np. aplikujesz do firmy zagranicznej, dla której klauzula RODO nie jest wymagana.